stowarzyszenie-witrazy.pl

Malarstwo białego człowieka Łysiaka: Dlaczego wciąż rozpala emocje?

Wiktoria Borowska

Wiktoria Borowska

17 listopada 2025

Malarstwo białego człowieka Łysiaka: Dlaczego wciąż rozpala emocje?

Spis treści

Ten artykuł stanowi wyczerpujące kompendium wiedzy na temat monumentalnego dzieła Waldemara Łysiaka „Malarstwo białego człowieka”. Poznasz jego treść, zakres tematyczny, charakterystykę poszczególnych tomów, a także sylwetkę autora i kontrowersje narosłe wokół serii, co pomoże Ci podjąć świadomą decyzję o lekturze lub zakupie.

„Malarstwo białego człowieka” to kultowe dzieło Łysiaka, które fascynuje i prowokuje do dziś.

  • Monumentalna, pierwotnie ośmiotomowa seria Waldemara Łysiaka, wydawana w latach 1997-2000, poświęcona malarstwu europejskiemu od Giotta do Courbeta.
  • Wyróżnia się subiektywną narracją, pełną anegdot, dygresji i osobistych, często prowokacyjnych opinii autora.
  • Zyskała status bestsellera i dzieła kultowego, przybliżając historię sztuki szerokiej publiczności.
  • Wzbudziła kontrowersje ze względu na tytuł i bezkompromisowe, konserwatywne poglądy autora.
  • W latach 2009-2013 ukazało się nowe, rozszerzone do dziesięciu tomów wydanie, a seria została uzupełniona o tomy poświęcone sztuce polskiej ("Malarstwo biało-czerwone").

Czym jest „Malarstwo białego człowieka” i dlaczego wciąż rozpala emocje?

„Malarstwo białego człowieka” to bez wątpienia jedno z najbardziej znaczących i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych dzieł w polskiej literaturze o sztuce. Jest to monumentalne, pierwotnie ośmiotomowe dzieło Waldemara Łysiaka, wydawane w latach 1997-2000, które z miejsca stało się fenomenem wydawniczym. Odmieniło ono sposób postrzegania historii sztuki przez szeroką publiczność, udowadniając, że nawet tak niszowy temat może trafić pod strzechy i utrzymać się na listach bestsellerów, zyskując status dzieła kultowego. Dla mnie osobiście, jako osoby zajmującej się treścią, fascynujące jest to, jak Łysiak potrafił połączyć głęboką erudycję z niezwykłą przystępnością.

Więcej niż książka o sztuce: fenomen wydawniczy, który ukształtował pokolenie

To, co wyróżnia „Malarstwo białego człowieka” i sprawia, że stało się ono tak ogromnym fenomenem, to jego zdolność do przybliżenia historii sztuki szerokiej publiczności w sposób absolutnie fascynujący. Łysiak nie pisał podręcznika, lecz porywającą opowieść, pełną życia, intryg i ludzkich dramatów. Mimo akademickiego tematu, jakim jest historia malarstwa, autor zdołał trafić do masowego odbiorcy, przekraczając granice typowej literatury fachowej. To dzieło stało się czymś więcej niż tylko zbiorem faktów to prawdziwa podróż przez wieki, która ukształtowała artystyczną wrażliwość wielu Polaków, w tym i moją.

„Ars longa, vita brevis” co skłoniło autora do stworzenia tego monumentalnego dzieła?

Trudno jednoznacznie określić, co dokładnie skłoniło Waldemara Łysiaka do stworzenia tak obszernego dzieła, ale z pewnością była to jego niezwykła pasja do sztuki i historii, połączona z unikalnym podejściem do narracji. Łysiak nie jest typowym historykiem sztuki. Jego metoda charakteryzuje się niezwykle subiektywną narracją, pełną dygresji, anegdot i osobistych, często prowokacyjnych opinii. Autor skupia się na „czytaniu obrazów”, co oznacza nie tylko ich opisywanie, ale przede wszystkim interpretowanie, odkrywanie ukrytych znaczeń i kontekstów, często w sposób bezkompromisowy i daleki od akademickiej poprawności. To właśnie ta odwaga w wyrażaniu własnych sądów sprawia, że jego dzieło tak bardzo odróżnia się od typowych opracowań.

Od Giotta do Courbeta: jaki okres w historii sztuki obejmuje seria?

Seria „Malarstwo białego człowieka” precyzyjnie obejmuje dzieje malarstwa europejskiego od wczesnego renesansu, a właściwie od jego zwiastunów, czyli twórczości Giotta di Bondone (XIII w.), aż po Gustave'a Courbeta (XIX w.). Łysiak świadomie kończy swoją opowieść u progu sztuki nowoczesnej, którą w dużej mierze uznaje za szarlatanerię i odejście od prawdziwych wartości artystycznych. Ta cezura jest kluczowa dla zrozumienia jego perspektywy dla autora „prawdziwe” malarstwo, to malarstwo figuratywne, narracyjne, oparte na klasycznych kanonach piękna i rzemiosła. Nie bez powodu tytuł odnosi się do „białego człowieka” odzwierciedla to jego przekonanie o dominacji cywilizacji zachodniej w kształtowaniu malarstwa, które ceni i opisuje.

Waldemar Łysiak autor, który nie prosi o aplauz

Sylwetka Waldemara Łysiaka jest nierozerwalnie związana z jego twórczością, a zwłaszcza z „Malarstwem białego człowieka”. To autor, który nie boi się wyrażać własnych, często niepopularnych opinii, co czyni go postacią niezwykle wyrazistą i, co tu dużo mówić, momentami kontrowersyjną. Jego dzieła, w tym ta monumentalna seria, są przesiąknięte jego osobowością, a to jest coś, co ja osobiście bardzo cenię w pisarzach autentyczność i odwagę bycia sobą.

Historyk sztuki, erudyta, prowokator: sylwetka twórcy

Waldemar Łysiak to postać niezwykle wszechstronna pisarz, publicysta, a także historyk sztuki. Z wykształcenia jest architektem i doktorem nauk technicznych, co świadczy o jego analitycznym umyśle i precyzji. Jego pasje wykraczają jednak daleko poza architekturę jest znanym bibliofilem, napoleonistą i publicystą o silnie zarysowanych poglądach. Ta bogata paleta zainteresowań i ogromny dorobek przekładają się na erudycyjny charakter jego dzieł. Łysiak to człowiek renesansu we współczesnym wydaniu, który z łatwością porusza się po różnych dziedzinach wiedzy, łącząc je w spójną i fascynującą narrację. W jego tekstach widać, że sztuka to dla niego nie tylko obrazy, ale cała kultura, historia i filozofia.

Poglądy, które dzielą: jak osobowość autora wpłynęła na kształt dzieła?

Nie da się ukryć, że bezkompromisowe, konserwatywne i jednoznacznie prawicowe poglądy Waldemara Łysiaka są silnie obecne w tekście „Malarstwa białego człowieka”. Autor nie kryje swoich sympatii i antypatii, co dla jednych jest zaletą, dla innych wadą. To właśnie te poglądy, a także tytuł serii, wzbudziły liczne kontrowersje i ataki ze strony krytyków, którzy często uznawali tytuł za „rasistowski”. Łysiak, w moim odczuciu, nie boi się stawiać trudnych pytań i formułować ostrych sądów, co z pewnością wpływa na emocjonalny odbiór jego dzieła. Jego osobowość sprawia, że „Malarstwo białego człowieka” to nie tylko lekcja historii sztuki, ale także manifest ideowy.

Styl, który hipnotyzuje i oburza: dlaczego Łysiak pisze o sztuce jak nikt inny?

Styl pisarski Łysiaka jest absolutnie unikalny. Można go określić jako błyskotliwy, erudycyjny, ale także dosadny i bezkompromisowy. Jego niezwykle subiektywna narracja, pełna dygresji, anegdot, cytatów i osobistych opinii, jest zarówno jego największą siłą, jak i źródłem oburzenia. Łysiak pisze o sztuce w sposób, który angażuje emocjonalnie i intelektualnie, prowokując do myślenia i często do polemiki. On nie tylko opisuje obrazy, on je „przeżywa” i zaprasza czytelnika do wspólnego przeżywania. To właśnie ten styl sprawia, że nawet osoby niezainteresowane historią sztuki potrafią wciągnąć się w lekturę jego dzieł. To styl, który albo się kocha, albo nienawidzi, ale z pewnością nie pozostawia obojętnym.

Podróż przez osiem tomów: co skrywa każda część sagi o malarstwie?

Przejdźmy teraz do sedna, czyli do samej zawartości serii. „Malarstwo białego człowieka” to prawdziwa epopeja, która prowadzi nas przez wieki europejskiego malarstwa. Każdy tom to osobna, lecz spójna opowieść o ewolucji sztuki, ukazująca, jak zmieniały się techniki, tematy i filozofie artystyczne. To fascynujące, jak Łysiak potrafi ułożyć tak ogromną ilość materiału w logiczną i wciągającą całość.

Tomy I-II: Narodziny rewolucji od Giotta i Van Eycka po Leonarda i Dürera

Pierwsze dwa tomy serii wprowadzają czytelnika w świat wczesnego renesansu, epoki prawdziwej rewolucji w sztuce. Łysiak z pasją opisuje, jak Giotto di Bondone zrywał z bizantyjską konwencją, nadając postaciom ludzkim trójwymiarowość i emocje. Następnie prowadzi nas przez mistrzostwo Jana van Eycka, którego realizm i dbałość o detale do dziś budzą podziw. Nie mogło oczywiście zabraknąć geniusza Leonarda da Vinci, symbolu renesansowego człowieka, ani niemieckiego mistrza Albrechta Dürera, który połączył precyzję z głębią psychologiczną. Te tomy to prawdziwa gratka dla tych, którzy chcą zrozumieć fundamenty europejskiego malarstwa.

Tomy III-IV: Złoty wiek i jego mistrzowie od Tycjana i Bruegla po El Greco

Kolejne dwie części skupiają się na złotym wieku malarstwa, obejmującym późny renesans i manieryzm okresy pełne przepychu, dramatyzmu i poszukiwania nowych form wyrazu. Łysiak przedstawia nam takich gigantów jak Tycjan, mistrz koloru i kompozycji, którego dzieła emanują zmysłowością i majestatem. Nie zapomina o Pieterze Brueglu Starszym, który w swoich scenach rodzajowych i pejzażach ukazywał życie zwykłych ludzi z niezwykłą przenikliwością. Wreszcie, przenosimy się do Hiszpanii, by podziwiać unikalny styl El Greco, którego wydłużone postacie i mistyczne wizje do dziś fascynują i intrygują. Te tomy to prawdziwa uczta dla oczu i umysłu.

Tomy V-VI: Potęga baroku i gra światłocienia Caravaggio, Rubens, Rembrandt i Velázquez

Tomy V i VI to podróż do epoki baroku czasu intensywnych emocji, dynamizmu i mistrzowskiego operowania światłem i cieniem. Łysiak z niezwykłą wnikliwością analizuje dzieła Caravaggia, twórcy rewolucyjnego tenebryzmu, który wprowadził do sztuki brutalny realizm i dramatyzm. Dalej podziwiamy przepych i witalność obrazów Petera Paula Rubensa, a następnie zagłębiamy się w psychikę ludzką dzięki portretom Rembrandta van Rijn, mistrza światłocienia i introspekcji. Nie mogło zabraknąć również hiszpańskiego geniusza, Diego Velázqueza, którego portrety dworskie to arcydzieła realizmu i subtelności. Autor w tych częściach doskonale ukazuje, jak barokowi mistrzowie innowacyjnie podchodzili do formy i treści.

Tomy VII-VIII: Ku nowoczesności od rokoka po zmierzch malarstwa narracyjnego

Ostatnie tomy pierwotnej serii prowadzą nas przez rokoko, klasycyzm i romantyzm, aż do momentu, który Łysiak uważa za zmierzch „prawdziwego” malarstwa twórczości Gustave'a Courbeta. Autor analizuje te epoki, ukazując ich specyfikę od lekkości i elegancji rokoka, przez surowość i porządek klasycyzmu, po burzliwe emocje romantyzmu. Łysiak w tych częściach z wyraźnym żalem konstatuje koniec malarstwa narracyjnego, które dla niego stanowiło esencję sztuki. Jego opowieść kończy się tam, gdzie zaczyna się sztuka nowoczesna, którą, jak już wspomniałam, traktuje z dużą rezerwą, a nawet pogardą.

Sztuka „czytania” obrazów według Łysiaka

To, co w „Malarstwie białego człowieka” jest najbardziej wartościowe i unikalne, to nie tylko opis dzieł, ale przede wszystkim metoda, którą Waldemar Łysiak proponuje czytelnikowi sztuka „czytania” obrazów. Autor nie poprzestaje na suchych faktach historycznych; on uczy, jak patrzeć na dzieło sztuki, jak je interpretować, odkrywając jego ukryte znaczenia, symbole i konteksty. To podejście sprawia, że lektura staje się aktywnym procesem, a nie biernym przyswajaniem wiedzy.

Anegdoty, dygresje i „odbrązawianie” mistrzów: historia sztuki bez akademickiego zadęcia

Łysiak, poprzez liczne anegdoty, dygresje i celowe „odbrązawianie” postaci historycznych, sprawia, że historia sztuki staje się przystępna, barwna i niezwykle fascynująca. Jego styl odbiega od suchego, akademickiego języka, który często zniechęca. Zamiast tego, otrzymujemy żywą narrację, która pozwala nam poczuć się, jakbyśmy byli świadkami wydarzeń, a artyści stają się ludźmi z krwi i kości, z ich słabościami i geniuszem. To właśnie ta swoboda i brak akademickiego zadęcia sprawiają, że jego książki tak wciągają.

Jak autor uczy patrzeć na detale, symbole i ukryte znaczenia?

Jedną z największych zalet metody Łysiaka jest jego zdolność do prowadzenia czytelnika przez proces analizy obrazów, zwracając uwagę na detale, symbole i ukryte znaczenia, które często umykają niewprawnemu oku. On nie tylko pokazuje, co jest na obrazie, ale tłumaczy, dlaczego to tam jest i co to oznacza. Dzięki niemu dowiadujemy się, że każdy element, każdy gest, każdy kolor może mieć głębokie znaczenie, osadzone w kulturze, religii czy filozofii epoki. Łysiak uczy nas, że obraz to nie tylko estetyka, ale także intelektualna zagadka, którą warto rozwiązać.

Technika, kontekst historyczny i życie artysty trzy filary narracji

Narracja Łysiaka opiera się na trzech głównych filarach, które splatają się, tworząc kompleksowy obraz dzieła sztuki. Po pierwsze, jest to analiza techniki malarskiej autor z dużą uwagą opisuje, jak dany obraz został wykonany, jakie materiały i metody zastosowano. Po drugie, dzieło jest zawsze osadzone w szerokim kontekście historycznym i kulturowym, co pozwala zrozumieć, dlaczego powstało w takiej, a nie innej formie. Po trzecie, Łysiak szczegółowo przedstawia życie i osobowość artysty, wierząc, że geniusz twórcy jest nierozerwalnie związany z jego biografią i światopoglądem. To połączenie tych trzech elementów sprawia, że jego analiza jest tak głęboka i wielowymiarowa.

Pochwały i kontrowersje: dwa oblicza dzieła

„Malarstwo białego człowieka” to dzieło, które od samego początku wzbudzało skrajne emocje. Z jednej strony zdobyło rzesze wiernych czytelników i status bestsellera, z drugiej zaś było przedmiotem ostrej krytyki, zwłaszcza ze strony środowisk akademickich i publicystycznych. Zrównoważenie tych dwóch perspektyw jest kluczowe dla zrozumienia pełnego obrazu odbioru tej serii.

Dlaczego krytycy atakowali tytuł i poglądy autora?

Głównym powodem ataków krytyków był oczywiście tytuł serii „Malarstwo białego człowieka”, który przez wielu został uznany za „rasistowski” i wykluczający. W dobie rosnącej poprawności politycznej i wrażliwości na kwestie rasowe, taki tytuł był dla niektórych nie do przyjęcia. Ponadto, bezkompromisowe, konserwatywne i jednoznacznie prawicowe poglądy autora, które są silnie obecne w tekście, również były przedmiotem ataków i polemik. Łysiak nie unikał ostrych sądów na temat sztuki nowoczesnej, polityki czy społeczeństwa, co dla wielu było nie do zaakceptowania. Krytycy zarzucali mu subiektywizm, ideologizację historii sztuki i brak obiektywizmu, co z pewnością wpłynęło na jego odbiór w środowisku akademickim.

Głosy czytelników: za co Polacy pokochali „Malarstwo białego człowieka”?

Mimo krytyki, seria zyskała status kultowego i była bestsellerem, a Polacy pokochali ją z wielu powodów. Przede wszystkim za fascynujący sposób przybliżania historii sztuki, który był daleki od nudnych podręczników. Czytelnicy docenili bogactwo anegdot, erudycyjny styl i osobiste zaangażowanie autora, które sprawiały, że lektura była prawdziwą przyjemnością. Dla wielu była to pierwsza książka o sztuce, która w ogóle ich zainteresowała. Łysiak potrafił sprawić, że malarstwo przestało być domeną elit, a stało się dostępne i zrozumiałe dla każdego. To właśnie ta umiejętność „zarażania” pasją do sztuki sprawiła, że jego dzieło odniosło tak ogromny sukces czytelniczy.

Gdzie kończy się historia sztuki, a zaczyna publicystyka?

To pytanie jest kluczowe dla zrozumienia fenomenu „Malarstwa białego człowieka”. W dziele Łysiaka granica między merytoryczną historią sztuki a osobistą publicystyką jest często bardzo płynna, a wręcz zaciera się. Jego subiektywna narracja i silne opinie, choć dla jednych są źródłem irytacji, dla innych stanowią o sile i unikalności tej serii. Łysiak nie udaje obiektywnego badacza; on jest zaangażowanym komentatorem, który dzieli się swoimi przemyśleniami i poglądami. To właśnie ta mieszanka faktów, interpretacji i osobistych refleksji sprawia, że jego dzieło jest tak żywe i prowokacyjne, choć jednocześnie wymaga od czytelnika pewnej dozy krytycznego myślenia.

Czy to lektura dla Ciebie? Komu polecić serię Łysiaka?

Decyzja o sięgnięciu po „Malarstwo białego człowieka” powinna być świadoma, ponieważ to lektura, która nie każdemu przypadnie do gustu. Pomogę Ci ocenić, czy seria Łysiaka odpowiada Twoim oczekiwaniom i wrażliwości, abyś mógł podjąć najlepszą dla siebie decyzję.

Dla pasjonatów historii szukających barwnych opowieści

Jeśli jesteś osobą, która ceni sobie barwne opowieści, dygresje i anegdoty, a także dla tych, którzy chcą poznać historię sztuki w sposób angażujący i daleki od akademickiej sztywności, to seria Łysiaka jest dla Ciebie idealna. To lektura dla tych, którzy lubią, gdy autor ma coś do powiedzenia, a nie tylko referuje fakty. Jeśli szukasz książki, która nie tylko nauczy, ale i porwie Cię w świat minionych epok, pełnych intryg i ludzkich losów, to z pewnością będziesz zachwycony.

Dla laików, którzy chcą zrozumieć i poczuć sztukę

„Malarstwo białego człowieka” to świetny wybór dla laików, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze sztuką i szukają przystępnego, a jednocześnie głębokiego wprowadzenia w świat malarstwa. Łysiak ma niezwykłą zdolność do wyjaśniania skomplikowanych zagadnień w prosty, ale nie uproszczony sposób. Potrafi „zarazić” pasją do sztuki, otwierając oczy na piękno i znaczenie dzieł, które wcześniej mogły wydawać się niezrozumiałe. Jeśli chcesz poczuć sztukę, a nie tylko o niej czytać, to ta seria jest dla Ciebie.

Kiedy unikać tej serii? Ostrzeżenie dla wrażliwych na subiektywizm

Należy jednak ostrzec czytelników, którzy są wrażliwi na silny subiektywizm, bezkompromisowe poglądy polityczne i prowokacyjny ton. Jeśli szukasz wyłącznie obiektywnego, akademickiego opracowania historii sztuki, pozbawionego osobistych komentarzy i ocen, to możesz poczuć się rozczarowany lub zirytowany stylem Łysiaka. Osoby, które nie tolerują ostrych sądów, a także te, które mogą poczuć się urażone konserwatywnymi poglądami autora, powinny podejść do tej serii z dużą ostrożnością. To nie jest książka dla każdego, ale dla tych, którzy cenią sobie wyrazistą osobowość i odwagę w wyrażaniu opinii.

Wydania, wznowienia i kontynuacje: praktyczny przewodnik

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu poczułeś, że „Malarstwo białego człowieka” to lektura dla Ciebie, z pewnością zastanawiasz się, gdzie szukać poszczególnych tomów i jakie są różnice między edycjami. Przygotowałam dla Ciebie praktyczny przewodnik, który ułatwi Ci poruszanie się po świecie wydań tego monumentalnego dzieła.

Pierwsze wydanie (1997-2000) a nowa, wzbogacona edycja Nobilis (od 2009)

Pierwotne, ośmiotomowe wydanie „Malarstwa białego człowieka” ukazywało się w latach 1997-2000. Było to już wówczas dzieło imponujące, ale w latach 2009-2013 ukazało się nowe, luksusowe wydanie nakładem wydawnictwa Nobilis. Ta nowa edycja została wzbogacona przez autora i rozszerzona do dziesięciu tomów, co świadczy o jego ciągłej pracy nad dziełem. Wyróżnia się ona nie tylko dodatkową treścią, ale także niezwykle wysoką jakością wydania i bogatą ikonografią, co czyni ją prawdziwym arcydziełem edytorskim. Jeśli zależy Ci na kompleksowości i estetyce, to wydanie Nobilis jest zdecydowanie godne polecenia.

„Malarstwo biało-czerwone” jak Łysiak opowiada o sztuce polskiej?

Po sukcesie „Malarstwa białego człowieka”, Waldemar Łysiak nie spoczął na laurach i kontynuował swoją misję przybliżania sztuki, tym razem skupiając się na rodzimym dziedzictwie. Tak powstała seria „Malarstwo biało-czerwone”, poświęcona sztuce polskiej. W tych tomach Łysiak, utrzymując swój charakterystyczny, erudycyjny i pełen osobistych refleksji styl, prowadzi czytelnika przez historię polskiego malarstwa. To doskonałe uzupełnienie głównej serii, pozwalające spojrzeć na polską sztukę z perspektywy mistrza narracji.

Przeczytaj również: Łysiak i malarstwo białego człowieka: Kanon, mit czy kontrowersja?

Gdzie dziś szukać i kupić poszczególne tomy?

Ze względu na popularność i niezmienną wartość serii, „Malarstwo białego człowieka” jest wciąż poszukiwane. Nowe tomy, zwłaszcza z edycji Nobilis, można znaleźć w dobrze zaopatrzonych księgarniach internetowych, takich jak Empik, TaniaKsiazka czy Aros. Jeśli szukasz wydań używanych lub poszczególnych tomów z pierwszej edycji, warto zajrzeć do antykwariatów internetowych (np. Allegro, Olx, czy specjalistyczne antykwariaty książkowe). Pamiętaj, że ze względu na ich wartość kolekcjonerską, ceny mogą być zróżnicowane, ale z pewnością warto poświęcić czas na poszukiwania to inwestycja w wiedzę i estetykę, która procentuje przez lata.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Wiktoria Borowska

Wiktoria Borowska

Jestem Wiktoria Borowska, pasjonatką sztuki, która od kilku lat angażuje się w badanie i analizowanie różnych jej form. Moje doświadczenie obejmuje lata pracy jako redaktor i badacz, co pozwoliło mi zgłębić tematykę witraży oraz ich znaczenie w kontekście sztuki współczesnej. Specjalizuję się w odkrywaniu historii oraz technik tworzenia witraży, co pozwala mi na dostarczanie czytelnikom rzetelnych i interesujących treści. Moje podejście do sztuki opiera się na chęci uproszczenia skomplikowanych zagadnień oraz przedstawiania ich w przystępny sposób. Dążę do obiektywnej analizy, co pozwala mi na tworzenie wiarygodnych materiałów, które są zgodne z aktualnymi trendami i badaniami w dziedzinie sztuki. Moim celem jest dostarczenie czytelnikom informacji, które nie tylko zaspokoją ich ciekawość, ale także poszerzą ich wiedzę na temat witraży i ich roli w kulturze.

Napisz komentarz